DWÓR CIERNI I RÓŻ- SARAH J. MAAS- WYD.UROBOROS


Tytuł: Dwór Cierni i Róż
Angl: A Court Of Thorns And Roses
Autor: Sarah J Maas
Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania: 2015


Witajcie! Kilka dni temu przeczytałam "Dwór Cierni i Róż"... i szczerze...brak mi słów, żeby opisać jak cudowna jest ta książka.



☆☆“Don't feel bad for one moment about doing what brings you joy.” ☆☆

-     -      -       -        -       -       -        -       -         -      -          -      -        -      -         -     -             -      -       
 Tak jak w przypadku Szklanego Tronu... Sarah J.  Maas oczarowała mnie tą historią...światem, który stworzyła...już od pierwszych stron wiedziałam, że to będzie kolejna moja ulubiona seria.




    Główną bohaterką, i jak od początku możemy zauważyć również narratorką jest dziewiętnastoletnia Feyra.
Feyra jest łowczynią...opiekuje się swoim ojcem i siostrami. Dzięki niej rodzina ma co jeść.
Pewnego dnia podczas srogiej zimy łowczyni zapuszcza się w okolice muru oddzielającego ziemie ludzi od Prythianu, zamieszkanego przez magiczne istoty o zdolnościach, o których ludzie mogą tylko pomarzyć.
Podczas polowania Feyra zabija ogromnego wilka....
Niedługo po tym w drzwiach jej chaty pojawia się złowroga bestia, która jak się okazuje jest księciem z wysokiego rodu fae o imieniu Tamlin. Przybył on żądając zapłaty za czyn Feyry.

Dziewczyna staje przed trudnym wyborem... albo spróbuje swoich sił w walce, która jest skazana na porażkę, albo wyruszy z Tamlinem do Prythianu i spędzi tam resztę swojego ludzkiego życia.

-     -            -           -             -            -              -           -          -           -            -        -           -           -

Na początku Feyrę i Tamlina dzieli wiele...choć tak naprawdę są do siebie podobni. Czy odnajdą wspólny język? Czy początkowa nienawiść do gatunku fae zniknie?

Historia Feyry mnie całkowicie pochłonęła. Magiczny wątek fae i to jak zmieniała się relacja księcia fae i Feyry sprawiło, że po przeczytaniu książki żałowałam, że nie mam przy sobie kolejnego tomu.
Uwielbiam wątki miłosne... ,a to co tutaj stworzyła Maas złapało mnie za serce.





"Potrzebujemy nadziei, bo ona daje nam siłę by trwać."


Czytając Dwór Cierni i Róż zastanawiałam się, czy dorówna on Szklanemu Tronowi... i mogę stwierdzić po przeczytaniu, że jest tak samo świetny! (możliwe, że jak przeczytam kolejne tomy to Szklany Tron spadnie na drugie miejsce..)

W trakcie czytania ciągle myślałam o zachwytach innych postacią Rhysanda...
Koniecznie chciałam dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi... i początkowo jak już się pojawił, to nie pałałam wielką miłością do niego, ale w miarę rozwoju akcji...po prostu przepadłam.


Nie mam pojęcia co jeszcze mogłabym powiedzieć na temat tej książki. Jak już mówiłam brak słów! Musicie sami się przekonać i być może świat Maas też was zabierze w wspaniałą podróż.
Nie pozostaje mi nic innego jak powiedzieć wam (szczególnie miłośnikom Szklanego tronu, którzy nie czytali Dworów jak i tym którzy kochają dobrą fantastykę i wątki romantyczne)

CZYTAJCIE KSIĄŻKI MAAS!!


Z całego serca polecam wam tą serię. To co wychodzi spod pióra Maas zawsze przemawia do mojego serca...


Dziękuje Tym, którzy wytrwali do końca recenzji!

Moja ocena 10/10☆




Za możliwość zrecenzowania książki Dziękuję Wydawnictwu Uroboros.


Komentarze

  1. Zachęciłaś mnie do przeczytania, choć na co dzień nie sięgam po taką literaturę. Jednak zachwyt, z jakim się wypowiadasz o tej książce, przekonuje. Pozdrawiam. Nauczycielka z Twojej szkoły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Dziękuję. Ja zdecydowanie najczęściej sięgam po fantastykę i romanse. Dziękuję również za komentarz. Kontakt z czytelnikami jest również bardzo ważny dla mnie. Mogłabym wiedzieć czy chodzi o moją obecną szkołę?

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty